Witamy

Witamy wszystkich odwiedzających naszą stronę. Znajdziecie na niej informacje o klubie Renault Laguna Klub Polska, informacje o klubowiczach, gadżety, opisy, instrukcje i wiele innych rzeczy związanych z samochodem Renault Laguna. Jeżeli jeszcze nie jesteś klubowiczem, zapraszamy do działu Klubowicze, w którym znajdziesz informacje, co zrobić, aby do nas dołączyć. Na naszym forum klubowym znajdziecie mnóstwo informacji nt usterek oraz ich naprawy, informacje o spotach i zlotach klubowych, obszerną galerię aut naszych klubowiczów, a także wiele innych bardzo interesujących i przydatnych informacji.

Jeżeli jesteś użytkownikiem samochodu Renault Laguna, przyłącz się do nas już dzisiaj.

Zapraszamy

Stormtrooper:„Let me see your identification.”
Obi-Wan Kenobi:„You don’t need to see his identification.”
Stormtrooper:„We don’t need to see his identification.”
Obi-Wan Kenobi:„These aren’t the droids you’re looking for.”
Stormtrooper:„These aren’t the droids we’re looking for.”
Obi-Wan Kenobi:„He can go about his business.”
Stormtrooper:„You can go about your business.”
Obi-Wan Kenobi:„Move along.”
Stormtrooper:„Move along. Move along.”

Zakup Laguny I,II,III z perspektywy czasu- czyli na wesoło

1 Marca 2017 na forum RLKP zalożono trzy ankiety,o następującej treści i formie:

Czy kupilibyscie ponownie Lagune I,II,III

Do wybory były trzy warianty:

1. Tak

2. Nie

3. Mam wątpliwości

Oraz możliwość uzasadnienia swojego głosu w poście.

Wybraliśmy dla was najzabawniejsze i najciekawsze cytaty.

Laguna I- 37 głosów na tak, 1 głos na nie, 3 głosy niezdecydowane

Oto wybrane komentarze:

 

RadekRTI, dnia 01 Marz 2017 – 18:15, napisał:

Z perspektywy czasu głęboko bym się zastanowił bo nie przepadam za rdzą ale z drugiej strony mam L1 97r, zero rdzy, więc to nie reguła.

lukmod, dnia 02 Marz 2017 – 02:24, napisał:

Ogólnie po każdej L1 przychodzi taki czas że chciałoby się coś nowszego ale jeśli byłaby jeszcze okazja nabyć fajną V6 i miałbym troche wolnej gotówki to poważnie bym się zastanawiał czy aby nie uratować jej od żyletek

kreska, dnia 06 Marz 2017 – 11:22, napisał:

Wciąż z sentymentem patrzę na to auto jak jestem u wujka, któremu go sprzedałem.

rycho31, dnia 06 Marz 2017 – 11:36, napisał:

Jak na tamte lata to robilo wow u innych.

Lazialo, dnia 19 Marz 2017 – 17:37, napisał:

auto jeszcze nigdy mnie nie zawiodło a kupiłbym bogatsza wersje bo już mam dosyć Bieda edition

DriverRemik, dnia 19 Marz 2017 – 18:02, napisał:

myślę że lepiej kupić L1 niż L2

Bobi123, dnia 20 Marz 2017 – 09:28, napisał:

Ruda troche sie pojawia tu i tam, ale auto ma w końcu 18 lat.

jabrze, dnia 07 Kwie 2017 – 22:53, napisał:

Przejechałem nią połowę Europy i zawsze wróciłem.

WujekAso, dnia 07 Kwie 2017 – 23:00, napisał:

miałem 5lat, zakończyła żywot tragicznie, gdyby nie uszkodzenia była by reanimowana.

 

Laguna II- 41 głosów na tak, 4 głos na nie, 7 głosów niezdecydowanych

Oto wybrane komentarze:

 

Seba, dnia 01 Marz 2017 – 15:04, napisał:

Ogólnie w tych przedziałach cenowych laguna II (ph1 i ph2) naprawdę daje wiele możliwość wyboru czy to chodzi o silnik,czy o wyposażenie,więc nie ukrywam że na pewno jeszcze zainteresuję się nią,ale już tylko w wersji turbo w benzynie w ph2.

laguniatko, dnia 01 Marz 2017 – 15:08, napisał:

Komfort super ale przy przebiegu 150tys. padła skrzynia, 2 wtryski, podnośniki szyb, ogrzewanie tylnej szyby oraz podświetlenie climatronica

smclio, dnia 01 Marz 2017 – 15:23, napisał:

nie musiałem korzystać z lawety

cezzar1, dnia 01 Marz 2017 – 16:31, napisał:

Nie miałem dużo aut, ale do tej pory L2 była najmniej awaryjna i najmniej kasy w nią włożyłem. A mam najgorszą konfigurację 2,2dci i automat

RadekRTI, dnia 01 Marz 2017 – 18:26, napisał:

Ja tam lubię grzebać przy aucie dlatego uwielbiam swoje L2.

RadekRTI, dnia 01 Marz 2017 – 18:26, napisał:

Na razie za śmieszne pieniądze mam auto które nie rdzewieje, dobre wyposażenie, a za znośną kasę można do woli modzić.

zuku1786, dnia 03 Marz 2017 – 20:08, napisał:

Na lawecie jechała raz, na Węgrzech, kiedy bez ostrzeżenia w trasie padł całkowicie akumulator.

jarolaguna, dnia 12 Marz 2017 – 09:51, napisał:

U mnie po 1.5 roku rozcięcie na fotelu kierowcy powiększyło się z 4 do 6 cm, odklejona jest częściowo deska rozdzielcza, chyba padł czujnik cofania, stale trzeba lać paliwo. Katastrofa!

rafalWS, dnia 18 Marz 2017 – 00:05, napisał:

paseratti i inne vagusy stoją po mechaniorach a francuzów próżno tam szukać

Osfald, dnia 18 Marz 2017 – 00:28, napisał:

Dużą zaletą LII był absolutny brak korozji. Poza tym samochód nie jest jakiś przesadnie przestronny (miałem kombi). Wózek, który bez składania wchodzi do LIII musiałem w LII rozbierać.

piotr16, dnia 18 Marz 2017 – 14:53, napisał:

wyposażone jak mało które auto nawet w wyższej klasie ale jakość wykonania wnętrza to hm lekko mówiąc porażka

Laguna III- 62 głosów na tak, 8 głosów na nie, 9 głosów niezdecydowanych

Oto wybrane komentarze:

 

lolek, dnia 01 Marz 2017 – 14:56, napisał:

Samochód jest fajny pomimo pewnych rzeczy. Na pewno dużym plusem jest cena zakupu w stosunku do wyposażenia i brak wspomnianej rdzy

entii, dnia 01 Marz 2017 – 15:07, napisał:

Autentyczny przebieg obecnie 130 tysiecy i zepsuły się drobnostki dokładnie te same co innym na forum.

kociamberek, dnia 01 Marz 2017 – 20:39, napisał:

ludzie korzystający z takich cudów techniki po przesiadce do ciężarówki potrzebowali by ekipę tvn24 lub Polsat news żeby jako tako zaparkować

derweise, dnia 01 Marz 2017 – 21:33, napisał:

Ja kupilbym ja drugi raz,ale tylko dlatego,ze lubie robic przy aucie. Myslalem,ze jak kupie auto bardziej dopracowane to zaznam ulgi,ale jest jeszcze gorzej…nudze sie

rdn80, dnia 02 Marz 2017 – 03:12, napisał:

dużym plusem dla mnie jest np. prostota zawieszenia, a duży minus należy się za trzeszczące plastiki (to jest dramat), wyposażenie jak dla mnie średnie oraz nagłośnienie bose, dla mnie gra to fatalnie.

magnyc, dnia 02 Marz 2017 – 09:14, napisał:

Po tym jak miałem kilka lat Vel Satisa, powiedziałem, że już nigdy nie kupię Renault. I tak właśnie bujam się od 4 lat LIII. . Więc nie mogę się wypowiedzieć, czy bym następnej nie kupił, bo mógłbym skłamać .

magnyc, dnia 02 Marz 2017 – 09:14, napisał:

Wad mnóstwo, ale chyba moje skąpstwo przesądza za tym, że 7 lat już Renaultami jeżdżę.

anj, dnia 02 Marz 2017 – 10:19, napisał:

Nie ma co ukrywać że to dzięki złej reputacji LII która chyba odbiła się na tym że ludzie nie chcą płacić dużo za koleją generację „królowej lawet”

otomo, dnia 03 Marz 2017 – 10:08, napisał:

Ogólnie powiem, że po Lagunie ciężko mi będzie wybrać inne auto. Żeby GT 205 KM było w produkcji do końca to nie byłoby z tym problemu.

magnyc, dnia 06 Marz 2017 – 09:36, napisał:

– Schowek na okulary w który nie mieszczą się okulary, za to na dziurach ładnie się w niego wali głową.
– Brak miejsca na stopy u pasażera z przodu – dokucza mi to, jak mnie żona nietrzeźwego wiezie

Martinoss, dnia 13 Marz 2017 – 10:55, napisał:

nie jestem jakimś maniakiem motoryzacji i do wielu niuansów mam spory dystans. Choć przyznaję, że tuż po zakupie trochę się jarałem

ziax, dnia 18 Marz 2017 – 00:31, napisał:

Gdyby wyszła Laguna 4 (czyli normalne silniki, coupe, itd.) a nie Talisman (czyli fałszowany silnik, fałszowane wydechy, fałszowany samochód) to na podstawie dotychczasowych doświadczeń z Renault bym chętnie kupił, a tak to niestety pozostaje szukać czegoś innego.

COBYR, dnia 26 Marz 2017 – 09:37, napisał:

Octawia prezentuje wyższy poziom chociaż jest bardziej plastikowa.

GeorgBP, dnia 26 Marz 2017 – 10:37, napisał:

Ma ktoś grandtoura 2.0 T do sprzedania ??

MarekSzala1987, dnia 27 Marz 2017 – 18:10, napisał:

widzialem swoja l3 od spodu i brata volvo s60- volvo wyglada solidniej

lolek, dnia 29 Marz 2017 – 23:15, napisał:

W sumie ta nawet są rzeczy które ma LII a nie ma LIII

Polskie autostrady i ich użytkownicy

Rozbudowa sieci drogowej w Polsce w postaci autostrad i dróg ekspresowych ma na celu ułatwienie transportu,bezpieczniejsze i szybsze podróżowanie. Cel wspaniały, czy realny,czy spełnia nasze oczekiwania,czy może stał się udręką i dodatkowym problemem?

Aktualny stan dróg szybkiego ruchu w Polsce wygląda natępująco:

Źródło: https://www.gddkia.gov.pl/pl/926/autostrady

 

Tak natomiast preneztuje sie stan docelowy:

 

 

Źródło: https://www.gddkia.gov.pl/pl/926/autostrady

Niestety nie wszystko jest tak wspaniała jak byśmy chcieli. Częściowo na autostradach zostały wprowadzone opłaty oraz zastosowano kontrowersyjne rozwiązanie systemu pobierania opłat w postaci bramek z kasami.

 

 

 

 

Źródło:http://wyborcza.pl/1,75248,17239687,Polskie_autostrady_drogie_jak_na_Zachodzie.html?disableRedirects=true

Oraz:)

Źródło:http://motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-bedzie-zakaz-wyprzedzania-przez-ciezarowki,nId,2234402

Artykuł jest wstępem do dyskusji odbywającej się w tym wątku na stronie forum RLKP:http://renaultlaguna.pl/forum/topic/146692-autostrady-w-polsce/

Renault Alaskan gotowy na podbój-nowy Pick-Up Renault.

 

http://www.autozeitung.de/renault-alaskan-2015-iaa-105265.html#

Renault zaskoczyło konkurentów swoim nowym samochodem. Planem numer 1 na liście jest podbój Ameryki Łacińskiej. Partnerem technicznym jest oczywiście nikt inny niż Nissan.

Mocny,podwójnie doładowany, silnik wysokoprężny oraz masywny design czynią z niego niezłego kolosa.

 

W Polsce też można było zobaczyć jego zalety. Oto efekt prezentacji w Warszawie w 2016 roku.

 

http://francuskie.pl/renault-alaskan-warszawie/

 

Więcej szczegółów na http://francuskie.pl/renault-przedstawia-swojego-pierwszego-jednotonowego-pick-upa-o-swiatowych-ambicjach-alaskan/

Przepis na zadbany lakier w pigułce – Mini Poradnik

Przepis na zadbany lakier w pigułce

Jako iż powolnym krokiem zbliża się wiosna, w zasadzie podczas pisania tego wpisu zostało około 44 dni do wiosny, a wiadomo słońce, piękna pogoda i brudny samochód to coś czego nie znosi żaden maniak motoryzacji. Zapraszam więc do niewielkiego poradnika traktującego o tym jak dbać o lakier w naszym samochodzie.

Każdy użytkownik swoich wymarzonych czterech kółek pragnie, aby oprócz stanu mechanicznego było ono perfekcyjne również z wyglądu, przez co cieszyło oko właściciela oraz przyprawiało o zazdrość sąsiada. I nieważne czy Twój samochód ma jeszcze nowy piękny lśniący lakier, poddałeś go korekcie bądź obecny stan lakieru nie wymaga jeszcze rąk fachowców a chciałbyś zajmować się nim sam i utrzymywać ten efekt jak najdłużej to ten poradnik będzie dla Ciebie. Dowiesz się z niego jak myć i dbać o lakier z głową w domowym zaciszu. Uprzedzam nie będzie to rozbudowany poradnik „Autodetailingowy” ale coś dla szarego Kowalskiego który chce systematycznie dbać o swój ukochany pojazd.

Dbanie o lakier wydaje się być prostą sprawą, w gruncie rzeczy jednak tak nie jest. Umyć i wytrzeć jak to łatwo powiedzieć prawda? Trzeba pamiętać przy tym kilka podstawowych zasad. Pomijając w tej chwili samoczynne piaskowanie się lakieru, odpryski podczas jazdy czy chuligana z gwoździem, skupimy się tylko na tym na co mamy wpływ, a co najbardziej nas denerwuje, czyli matowienie lakieru oraz masa drobnych kolistych rysek (tzw. swirle lub hologramy), które drażnią wzrok zwłaszcza w słoneczny dzień.

http://detailinglukas.pl/

Większość tych rys to niestety nasza sprawka a dokładnie regularnego nieumiejętnego procesu mycia. Teraz każdy sobie myśli jak to ja..? Przecież ja zawsze grzecznie ręcznie myje gąbeczką, w czystej wodzie z szamponem, później ładnie wycieram do sucha szmatką. I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Ale zacznijmy od początku…

Mycie wstępne oraz pianą aktywną

Jeśli tylko posiadasz myjkę ciśnieniową z pianownicą to warto zacząć od tego procesu aby pozbyć się grubszego brudu. Czyli rozrabiamy odpowiednią dawkę piany z wodą i spryskujemy auto od dołu ku górze równomiernie pokrywając całe auto. Spryskanie auta od dołu ma znaczenie z kilku powodów. Auto najbardziej brudne jest na dole, piana położona najpierw tam ma dłuższy czas pracy na lakierze, piana przepracowana z góry nie zdąży tak szybko zmyć tej z dolnych partii, do tego łatwiej widać gdzie kładliśmy piane.

https://www.youtube.com/watch?v=ANpCi8SUdSs

Po nałożeniu piany dajemy jej kilka minut do działania. Nie wolno tego robić w pełnym słońcu aby piana nie zasychała. Przepracowana piana zacznie spływać i zanikać na aucie. W tym momencie dokładnie spłukujemy całe auto pod ciśnieniem. Również od dołu do góry. Chociaż teraz ma to już mniejsze znaczenie, aby tylko pamiętać żeby dokładnie i wszędzie „przejechać” ciśnieniem myjki, aby brud z pianą odkleiły się od lakieru.

Po spłukaniu piany aktywnej jeśli nie zamierzamy używać specjalnej chemii na pył metaliczny, smołę czy kleje nie musimy pozostawiać auta do podeschnięcia. Ale jeśli chcemy być dokładni i użyć chemii to najlepiej aby auto trochę podeschło. Odpowiednią chemią do pyłu metalicznego spryskujemy dokładnie felgi, na lakier również można. Z preparatem na smołę postępujemy identycznie. Dajemy im w zależności od instrukcji do kilku minut na działanie i spłukujemy pod ciśnieniem.

https://kaiserdetailing.pl

Ważna sprawa – jeśli ktoś nie ma za dużo czasu na dosychanie auta ale chce myć porządnie bawiąc się zarazem w piane aktywną oraz chemie do felg smoły itp. to należy pamiętać o kilku wskazówkach: chemie można również użyć przed samą pianą aktywną i spłukać wszystko razem, ale położona chemia nie zadziała efektywnie na bardzo brudnym lakierze np. przez błoto, jak również nie zadziała tak dobrze na niedoschniętym, zmoczonym wcześniej lakierze. Dlatego warto zastanowić się kiedy potrzeba i czy warto marnować, czasami nie tanią chemię.

Mycie Zasadnicze

Po takim przygotowaniu lakieru można przejść do mycia zasadniczego. Przydadzą się do tego dwa wiadra, rękawica typu wełniak np. z wełny Merino i po jednym separatorze brudu do wiaderek tzw. grit guard. Ktoś zada pytanie dlaczego rękawica a nie gąbka i po co ten grit guard? Rękawica jest bezpieczniejsza niż gąbka gdyż podczas mycia łatwiej wchłania w siebie drobinki piasku i łatwiej go oddaje podczas płukania w wiaderku, jak również jest delikatniejsza dla lakieru. Co do grit guard’a.. Brud jak wiadomo opada na dno więc ten wynalazek chroni nas przed ponownym nabieraniem na rękawice brudu który zebraliśmy, również można o niego czyścić samą rękawicę przesuwając po nim ręką. Jeśli nie posiadamy takiego separatora to od razu nic strasznego się nie stanie, jednak wówczas należy pamiętać aby nie zanurzać ręki za głęboko by nie zbierać brudu z dna wiadra. Jeśli ktoś nie chce płacić za taki kawałek plastiku do wiaderka to zawsze może łatwo i tanio wykonać coś takiego samemu, byle odseparowywało naszą rękawicę od dna.

http://www.detailer.pl

Wracając do samej metody mycia. Polega ona na tym że w jednym wiadrze rozrabiamy ciepłą/letnią wodę z szamponem, w drugim wiadrze samą wodę. Rękawicę zamaczamy w wodzie z szamponem, myjemy jeden panel i płuczemy rękawice w drugim wiadrze, znów maczamy w wodzie z szamponem i myjemy kolejny panel itd itd… Prosta zasada – im częściej płuczesz rękawice tym bezpieczniej dla lakieru.

http://www.detailer.pl

Najłatwiej mycie zacząć od dachu, potem szyby i kolejno czyścimy auto coraz niżej. Miejsca pod listwami warto jest myć na samym końcu gdyż tam jest zawsze nagromadzone najwięcej brudu. Przecierając poszczególne panele warto również pamiętać aby wykonywać jak najmniej ruchów kolistych, a jak najwięcej ruchów prostych. Gdyż jeśli zdarzy nam się jakimś ziarenkiem piasku zrobić choć drobną ryskę to jeśli będzie ona prosta to będzie widoczna w słońcu tylko pod pewnym kątem, natomiast rysy koliste praktycznie pod każdym.

Jaki szampon używać? Na pewno nie warto stosować płynu do mycia naczyń, ma on negatywny wpływ na nasz lakier, powoduje szybsze utlenianie i matowienie. Ma on jednak również swoje zalety: dobrze domywa resztki past polerskich odtłuszcza lakier przed woskiem. W takich jednostkowych przypadkach można go użyć i nie zrobi naszemu lakierowi większej krzywdy. Jednak do systematycznego mycia auta najlepiej stosować tylko markowe szampony o neutralnym pH [tak dla przypomnienia z chemii to pH=7 :)], które będą zarazem bezpieczne dla położonych wcześniej wosków/powłok. Jeśli ktoś nie ma zamiaru kłaść specjalnych wosków to jak najbardziej szampony z woskiem w nazwie będą wskazane, ale jeśli mamy już położony wosk lub mamy zamiar kłaść to używanie szamponów z woskiem mija się z celem, wówczas szampon bez dodatków woskopodobnych.

Po solidnym opłukaniu samochodu należy przejść do osuszenia karoserii. Odpowiednim wyjściem są szmatki z mikrofibry ale najlepszym będą specjalne ręczniki z mikrofibry typu Fluffy – bardzo gęste i puszyste które błyskawicznie wchłaniają duże ilości wody. Optymalnym rozwiązaniem jest posiadanie co najmniej dwóch sztuk, pierwszy do wstępnego ściągnięcia wody, drugi do pozostałej wilgoci. Ręcznik taki albo kładziemy na lakier i oklepujemy go aby wchłonął wodę albo łapiemy za rogi i delikatnie zsuwamy po panelu. Później wystarczy go wysuszyć oraz co jakiś czas, jeśli zauważymy zabrudzenia, wrzucić na delikatne pranie w pralce.

http://jak.pielegnowacauto.pl

Zabezpieczenie lakieru

Jeśli mamy już auto umyte ale lakier nie został wcześniej zabezpieczony żadną powłoką to po osuszeniu  należałoby to wykonać. Wielu użytkowników, nierzadko z niewiedzy ale najczęściej z lenistwa pomijają ten bardzo ważny etap. Zabezpieczenia lakieru woskiem płyną jedynie korzyści – chronimy go przez szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych jak np. promienie UV, sól, brud, ptasie odchody, a przede wszystkim ułatwiamy sobie późniejsze mycia. Nawoskowany lakier znacznie łatwiej odpycha wodę, która szybciej spływa a osuszanie staje się wówczas tylko przyjemnością. No i oczywiście jest to zwieńczenie naszej ciężkiej pracy kiedy lakier pięknie błyszczy się w słońcu.

Przed nałożeniem wosku lakier warto przygotować aby efekt był lepszy i trwalszy. W tym celu wykorzystuje się odtłuszczacze, cleanery oraz odżywki (politura/glaze) w odpowiednich kombinacjach. Najpierw warto przetrzeć lakier odtłuszczaczem typu IPA/zmywacz silikonowy.

http://showcarshine.pl

Następnie stosuje się cleanery w celu chemicznego przygotowania lakieru. Cleaner usuwa wszelkie pozostałości po poprzednich etapach czyszczenia auta (np. resztki past) oraz pozwala na dobre związanie wosku z lakierem. Cleaner nakładamy delikatnie bawełnianym lub mikrofibrowym aplikatorem, a następnie przecieramy mikrofibrą. Zazwyczaj zaleca się stosowanie cleanera tego samego producenta co wosk, zwłaszcza przy droższych woskach. Tu należy też zapamiętać że IPA to NIE cleaner-jest to bardzo często mylone!

Kolejnym etapem jest odżywianie lakieru odżywką (zwaną politurą). Ma ona na celu jeszcze lepsze nabłyszczenie wydobycie głębi koloru. Politura polecana jest zwłaszcza do ciemnych lakierów. Stosujemy ją podobnie jak cleanery, rozprowadzamy aplikatorem po lakierze delikatnie „wmasowując” i docieramy mikrofibrą do połysku.

https://www.meguiars.pl

Mała rada: jeśli zależy Ci na trwałości powłoki woskowej to musisz pamiętać że politury mają często w swoim składzie tłustawe wypełniacze maskujące rysy, przez co mają tendencje do osłabiania wosków. Również jeśli ktoś chciałby jeszcze raz odtłuszczać lakier to też należy pamiętać iż mija się to z celem, gdyż teraz wymyjemy wspomniane wypełniacze i po efekcie politury. Tak samo po cleanerze który już przygotował lakier pod wosk więc po co znów IPA. Osobiście nie stosuje ani cleanerów ani politury, jedynie odtłuszczam lakier przed woskowaniem i nie zauważyłem negatywnych skutków co do trwałości wosków.

A teraz wspomniana wisienka na torcie 🙂 WOSKOWANIE- na tym etapie mamy duże pole do popisu, na rynku jest sporo różnego rodzaju wosków. Najlepiej stosować tzw. woski twarde czyli krótko mówiąc w postaci stałej. Woski na mokro zwłaszcza te tańsze działają, ale zazwyczaj do pierwszego deszczu. Lepiej kupić nawet mały wosk twardy (np. próbkę), trochę więcej pomachać aplikatorem, ale mieć trwalszy efekt.

Źródło własne

W przypadku większości wosków należy miękkim aplikatorem nałożyć delikatną mgiełkę na lakier (ruchami kolistymi bądź prostymi) i zostawić na kilka/kilkanaście minut. Najlepiej gdyby temperatura w miejscu aplikowania była wyższa niż 12-15stC oraz nie robić tego w pełnym słońcu. Kiedy wosk podeschnie, miękką mikrofibrą (do wosków są też specjalne-bardziej puszyste) wypolerować do połysku. Część wosków, po dotarciu, lubią „powygrzewać się” w promieniach słońca aby lepiej związać się z lakierem. Warto wystawić wtedy auto na kilka godzin na słońce. Po tym zabiegu ochłodzić lakier w cieniu, zetrzeć ewentualną warstwę kurzu i znów wypolerować dla jeszcze lepszego połysku. Ogólnie im dłużej po nawoskowaniu auto postoi w garażu tym lepiej. I voilà 🙂

Źródło Własne

Teraz pozostaje nam tylko regularne mycie wspomnianą wyżej metodą na dwa wiadra z użyciem szamponu o neutralnym pH i cieszyć się z pięknego lakieru oraz zżerającej sąsiada zazdrości 🙂

W.w poradnik stworzony na podstawie nabytych doświadczeń autora oraz sporej ilości wiedzy
zdobytej na największym w Polsce forum o pielęgnacji samochodów i autodetailingu Kosmetykaaut.

Zainteresowanych większą ilością szczegółowych informacji zapraszam na wspomnianą wyżej stronę.

Autorem poradnika jest użytkownik forum i klubowicz Lukmod1

Korekta, przygotowanie i publikacja Hondacbr11